Gdzie znaleźć wymarzony nocleg
„Nawet najdalszą podróż
rozpoczyna się od pierwszego kroku” – Lao-Tse
Teoretycznie możemy podzielić społeczeństwo na dwie grupy:
tych, którzy podróżują na własną rękę i tych, którzy chcieliby, ale nie wiedzą
jak się za to zabrać i obawiają się, że nie podołają. Przede wszystkim dla tej
drugiej grupy przygotowałam ostatni wpis i jego kontynuacje. Nie pogniewałabym się
jednak, gdyby ”doświadczeni w bojach” również znaleźli tu cos dla siebie ;)
Kilka dni temu, przedstawiłam Wam krótki schemat, który pomoże dokonać wyboru miejsca, w które się chcemy wybrać i obiektu, w którymzamieszkamy na wakacjach. Zaproponowałam 3 pytania (a nawet cztery, ale o tym nie teraz), na które warto sobie odpowiedzieć
przed podjęciem decyzji o wyjeździe:
1.
Jakie są moje i moich towarzyszy oczekiwania?
Czego potrzebujemy?
2.
Dokąd chcę jechać? Jakie możliwości daje mi
ten rejon świata i z jakimi kosztami muszę się liczyć?
3.
Czy stać mnie na sprostanie własnym wymaganiom?
Czy potrafię iść na kompromis?
Jeśli udało Wam się odpowiedzieć na wszystkie pytania,
macie już dosyć wyraźny obraz. Wiecie, dokąd chcecie się wybrać, jakie warunki
mieszkaniowe wchodzą w grę i na co możecie sobie pozwolić. Teraz przyszła pora
na wybór noclegu…
1.
Social media
Zacznę niestandardowo: spróbujcie najpierw znaleźć nocleg
przez swoich znajomych bądź osoby, z którymi jesteście w jakiś sposób powiązane.
Wrzućcie zapytanie na swoją facebookową tablice czy grupę, której jesteście członkiem
(jeśli nie należycie do żadnych grup, w każdej chwili możecie się do nich zapisać),
zapytajcie na ulubionym forum dyskusyjnym, jeśli prowadzicie bloga, spytajcie czytelników.
Korzyści są dwie: może się zdarzyć, że otrzymacie zaproszenie od znajomego (czy
nieznajomego), który mieszka na krańcu świata i bardzo chętnie Was ugości albo znajdziecie
obiekt jak ze snów, o którym wiedzą tylko miejscowi i zwykły wakacjowicz nie ma
szans, żeby go odkryć.
Strony:
2.
Strony oferujące prywatne mieszkania
A także łodzie, lofty, chatki w lesie… Bardzo fajna opcja,
jeśli nie lubimy bezdusznych apartamentów i chcemy czuć się „jak w domu” na
wakacjach. Mamy do dyspozycji całkowicie wyposażone mieszkanie, możemy ugotować,
co chcemy, zrobić pranie, kiedy chcemy i w fotelu przeczytać książkę należącą
do gospodarza z kubkiem kakao (po całym dniu zwiedzania, oczywiście!).
Strony:
3.
Wyszukiwarki noclegów standardowych
Czyli pokojów hotelowych, apartamentów bądź miejsc
campingowych. Ich zaletą są ceny, często nawet niższe od tych oferowanych bezpośrednio
u gospodarza obiektu, przejrzystość oraz możliwość dokonywania porównań miedzy
obiektami czy szukania według własnych kryteriów.
Strony:
4.
Couchsurfing
Czyli spanie na kanapie u osób poznanych przez serwis o
tej samej nazwie (serwisów na pewno jest więcej, ten jest jednak największy i
sprawdzony przez taka ilość osób, że bankowo godny polecenia). Możemy również sami
przyjmować podróżników! Zalety: otrzymujemy darmowy nocleg i możliwość poznania
„tubylców”, którzy znają najlepsze miejsca w danym mieście, knajpki i zapierające
dech w piersiach widoki. Wady: niektórzy mogą krępować się spaniem u „obcych”,
ale po to właśnie robimy analizę swoich potrzeb, żeby wiedzieć, jak daleko możemy
pójść.
Strona:
5.
Opcje niestandardowe
Czyli na przykład spanie w samochodzie, na dziko na łące,
czy jak zaproponowała Kasia w poprzednim wpisie – w pociągach. Tu ogranicza nas
tylko własna wyobraźnia i może kilka obowiązujących reguł (zakaz rozbijania
obozu na dziko w niektórych krajach). Czy zdecydujecie się na taką opcję
spontanicznie, czy zaplanujecie z wyprzedzeniem, możecie być pewni, że przygoda
Was nie ominie!
Powiedziałam co wiedziałam, ale dla pewności ostrzegę
jeszcze raz: sprawdzajcie! Przede wszystkim obiekt, do którego się wybieracie.
W końcu chcecie przeżyć najlepsze, a nie najgorsze wakacje w życiu!
Dobrym punktem wyjściowym
jest strona www.tripadvisor.com, gdzie
znajduje się zbiór opinii użytkowników obiektów wakacyjnych. Dzięki niej można stworzyć
pierwszy obraz miejsca, który jednak warto potwierdzić na innych stronach, chociażby
wpisując w Google (Grafika) nazwę hotelu i sprawdzić, co nam ciekawego
wyskoczy.
Jeśli macie pewność, rezerwujcie! I bawcie się dobrze!
PS. Koniecznie zajrzyjcie do komentarzy, druga porcja porad jest tam!
