Pamietacie jak tutaj podpowiadalam Wam, jak malowac swiatlem? Ta zabawa nadal sprawia mi ogromna radosc i nie mialabym nic przeciwko, gdybym kiedys opanowala te technike do perfekcji. Na razie sie bawie i zapraszam do podziwiania efektow tej zabawy. Tym razem moim pomocnikiem byla siorka Agata, kopalnia cudnych pomyslow. A moze w koncu i Wy dacie sie przekonac do sprobowania?